1:0 dla Banku Pocztowego
 Oceń wpis
   

Kilka instytucji finansowych próbowało "podłączyć się" pod piłkę nożną. W KBC TFI można było zainwestować w fundusz oparty o 30 spółek, które podobno mają skorzystać na Euro 2012. Zbliżoną strategię zaproponowało Union Investment TFI – tym razem w formie funduszu otwartego. Nikt jednak nie mógł się spodziewać, że to Bank Pocztowy strzeli gola już w pierwszej minucie. Wprowadzając lokatę o nazwie "Polska Mistrzem" BP pokazał na czym polega ścisły związek parametrów produktu z „tematem” inwestycyjnym.

W przypadku dwóch wcześniej wspomnianych funduszy KBC i Union Investment w rzeczywistości wykorzystano pozytywne skojarzenie jakie mają inwestorzy w związku z mistrzostwami w piłce nożnej. Wybrano spółki – w przypadku UI głównie budowlane i usługowe, w KBC – głównie firmy zagraniczne (np. Altria - producent papierosów Marlboro, Carlsberg czy Allied Irish Banks). Szczególnie w tym drugim przypadku związek kondycji spółek (globalnych korporacji) z faktem odbywania się w Polsce i Ukrainie rozgrywek piłkarskich jest nikły.

A tymczasem mamy rok 2008 i przed nami Euro, które odbędzie się w Austrii i Szwajcarii. Bank Pocztowy, który jak dotąd nie był kojarzony z innowacjami produktowymi daje swoim klientom szansę zarabiania na bramkach strzelanych przez naszą reprezentację. Bank oferuje lokatę roczną o oprocentowaniu 4 proc. Może ono jednak wzrosnąć o 1 pkt proc. za każde zwycięstwo Polski. Pół punktu procentowego bank płaci za remis. Oprocentowanie może maksymalnie wzrosnąć do 8 proc.

To z pewnością pierwszy taki produkt w Polsce (na świecie takich ofert było już sporo). W rzeczywistości mamy tutaj do czynienia z produktem strukturyzowanym. W tym przypadku wynik nie zależy od notowań instrumentów finansowych ale od wyników meczów. Zbliżamy się więc do działalności bukmacherskiej. Zasada jest jednak identyczna: całość opiera się na zakładzie, im wyższe prawdopodobieństwo wygranej tym niższy potencjalny zysk. Z pewnością za zwycięstwo Polski w finale można byłoby całkiem znacznie podnieść oprocentowanie lokaty. Inwestując w „zwykła” lokatę strukturyzowaną zakładamy się z bankiem o to czy np. cena złota za 4 lata będzie wyższa niż dzisiaj – możemy przegrać lub wygrać.

Przyjrzyjmy się analogicznym ofertom spoza polskiego rynku. W 2005 roku niemiecki Postbank (zbieg okoliczności czy "pocztowy" transfer know how?) oferował lokatę 3-miesięczną z gwarantowanym oprocentowaniem 1,5 proc. w skali roku. Ten zysk mógł być dodatkowo powiększony o 0,5 pkt proc. za każde zwycięstwo drużyny niemieckiej w Pucharze Konfederacji FIFA. Zaraz później ten sam bank przyszykował produkt na Mistrzostwa Świata które odbyły się w Niemczech w 2006 roku – dzięki sześciu zwycięstwom gospodarzy lokata zakończyła się 7-procentowym zyskiem. Na niemieckim rynku można też znaleźć lokaty o oprocentowaniu zależnym od wyników poszczególnych klubów – Schalke i FC Bayern gdzie za każdą bramkę w sezonie inwestor zarabia dodatkowe 0,1 lub 0,2 proc. Tego typu produkty są bardzo popularne w Hiszpanii.

Nie obyło się jednak bez zgrzytów. Nomura – jeden z banków zajmujących się konstrukcją sportowych produktów inwestycyjnych musiał zmierzyć się z sądem w szwajcarskim kantonie Vaud. Sąd uznał że tego typu propozycja to hazard i zakazał ich oferowania. W Polsce – jak dowiadujemy się z Pulsu Biznesu – Bank Pocztowy również wolał sprawdzić w Ministerstwie Finansów czy jego lokata nie będzie uznana za hazard.

Jakość samej oferty to oczywiście rzecz dyskusyjna. Czy Polacy mają szansą na wygranie choćby jednego meczu? Oby tak się stało – wtedy radość niektórych kibiców będzie wyższa o jeden punkt procentowy. Z pewnością lokata mogłaby być krótsza - w Niemczech przyjął się okres 3-miesięczny. Teoretycy futbolu czy bukmacherzy z pewnością mogą więcej powiedzieć o parametrach lokaty Pocztowego - porównując ją z rozwiązaniami niemieckimi i analizując siłą obu drużyn.

Co ważniejsze jednak Bank Pocztowy pokazał na polskim rynku nowe możliwości produktów strukturyzowanych. Oczywiście tego typu zastosowania „struktur” zawsze pozostaną marginesem (tak jak dostępne w Wielkiej Brytanii „zakłady” o to czy na Święta będzie śnieg - serio). W rzeczywistości osoby, które chcą zarabiać na wynikach sportowych szukają większego ryzyka i wyższych zysków. Takie produkty jak lokata Banku Pocztowego pokazują jednak że granica między inwestowaniem a hazardem jest płynna. I taka pozostanie – mimo kampanii reklamowej GPW.

Komentarze (14)
Co z tymi doradcami?
 Oceń wpis
   

Co chwila słyszę o kolejnych firmach doradztwa finansowego, które mają opleść Polskę siecią swoich oddziałów. Skala projektów budzi respekt. Czy nowym instytucjom uda się zrzucić z podium Expandera czy Open Finance?

Fundusz zamknięty Meritum tylko w tym roku chce wydać na firmę doradczą Finamo (założoną m.in. przez byłych menedżerów z Polbanku). W przyszłym roku nowy podmiot chce mieć 100 placówek – więcej niż Expander i Open Finance łącznie. Przy takim budżecie będą to z pewnością oddziały zlokalizowane - wzorem Open Finance – w bardzo reprezentacyjnych miejscach („na mieście” już widać pierwsze jaskółki). Duży fundusz venture capital stoi także za Grupą Finanza, którą prowadzi Piotr Szulec (wcześniej Xelion, Partnerzy Finansowi).

Dwie inne firmy – Doradcy24 oraz GoFinance – chcą natomiast pozyskać środki na Newconnect. Obie mają ciekawe cechy odróżniające je od konkurencji – Doradcy24 chcą konkurować m.in. z mBankiem rozwijając stworzoną przez Wrocławski Dom Maklerski platformę Freefund. GoFinance – to właściwie część grupy GoUnited, w której skład ma wkrótce wejść także Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych. Grupą zarządza Beata Kielan, która m.in. tworzyła Skarbiec TFI. W efekcie będzie to instytucja nie tylko sprzedająca ale także tworząca własne produkty/.

Co łączy te projekty? W większości przypadków stoją za nimi spore pieniądze i osoby o dużym doświadczeniu i znajomości rynku finansowego. Rynek doradztwa finansowego za rok czy dwa może więc wyglądać zupełnie inaczej. Co prawda żadna z firm nie proponuje totalnej rewolucji w doradztwie finansowym jaką mogłoby być wprowadzenie doradców wynagradzanych przez klientów a nie z prowizji za sprzedaż produktów. W mniejszym lub większym stopniu nowe firmy kopiują model stworzony kiedyś na wzór niemieckiego AWD przez twórców Expandera. Najwyraźniej jednak nie nadszedł jeszcze w Polsce czas na płatne doradztwo.

A co to oznacza dla obecnych tuzów rynku doradztwa? Zaczyna się wyścig zbrojeń, w którym ważne będą oczywiście pieniądze ale przede wszystkim kompetencje. Expander właśnie zatrudnił licencjonowanego doradcę inwestycyjnego. Zdecydował się także skorzystać z know-how firmy New World przy konstruowaniu produktów strukturyzowanych. Open Finance również rozbudowuje dział analiz, tworzy „komitety inwestycyjne” do opracowywania nowych produktów. Branża doradztwa stopniowo buduje fosę, którą coraz trudniej będzie sforsować nowym graczom.

Pozostaje pytanie o wartość dodaną jaką dostarczają faktycznie doradcy finansowi. Wzrost świadomości klientów, rozwój internetowych porównywarek i usprawnienia dokonane po stronie samych banków sprawiają, że sam wybór kredytu hipotecznego nie jest już wielką wartością. Siłą firm będzie innowacyjność w tworzeniu własnych produktów – przede wszystkim inwestycyjnych. Największe firmy doradztwa finansowego będą też wykorzystywać synergię z bankami. Expander może powtórzyć scenariusz zrealizowany przez Getin Holding z Open Finance i Wschodnim Bankiem Cukrownictwa przekształconym w Noble Bank – Innova Capital jest inwestorem Expander oraz Banku Współpracy Europejskiej.

Sporym problemem są ludzie. Już teraz na rynku pracy doświadczony doradca finansowy jest dobrem rzadkim i bardzo dobrze opłacanym. Jednocześnie w wielu firmach doradcy mają status „świętych krów” – pracują w ramach działalności gospodarczej i w każdej chwili mogą zmienić pracodawcę. Słowem: nadchodzą jeszcze lepsze czasy dla doradców finansowych rozumianych jako pracownicy firm. I oczywiście dla klientów: to o nich nowe firmy będą rywalizować ze „starymi”.

Komentarze (15)
Najnowsze wpisy
2010-06-25 20:15 Quo vadis struktury?
2008-11-30 11:59 Toksyczne aktywa czy błędy zarządów?
2008-11-12 15:02 Recesja to nie zawsze bessa
2008-10-24 17:28 Drżyjcie przyszli emeryci
2008-10-15 09:46 Na kryzys - gwarancja kapitału
Najnowsze komentarze
2015-02-15 09:47
wispawel12:
Drżyjcie przyszli emeryci
Nasza propozycja Nie czekaj przyjmij pomocną dłoń! Uległeś wypadkowi?Doznałeś obrażeń?Nie[...]
2014-01-06 19:31
najlepszeprezenty.com.pl:
1:0 dla Banku Pocztowego
:)
2014-01-02 12:53
inwestycje-finanse:
Quo vadis struktury?
Dodam, że na strukturach straciłem dużo. Nie polecam!
O mnie
Maciej Kossowski
Prezes firmy Wealth Solutions
Kategorie
Ogólne